Innowacyjna – Terapia XXI w.

Urządzenie VR TierOne do Leczenia Depresji i Stanów Lękowych w wersji ang. niem. pol. ukraińskiej. Planujemy uruchomienie terapii na terenie UK – czekamy na zainteresowanych !

Radio chciałoby zainteresować słuchaczy urządzeniem VR TierOne do leczenia Depresji i Stanów Lękowych.

Analiza potrzeb społecznych w dobie pandemii COVID19 oraz wydarzeń wojennych na Ukrainie  pokazuje nam skalę narastającej depresji. Lęk, panika, izolacja, bezruch psychiczny i fizyczny jest i będzie dla wielu ludzi na świecie o wiele groźniejszy niż sam wirus.

YouTube player

YouTube player

YouTube player

Rozpoczyna się nowa epidemia chorób psychicznych i tych wynikających z zaniedbań spowodowanych pandemią. W związku z tym rośnie ilość nerwic, depresji przechodzonych udarów czy zawałów.

Za urządzeniem stoi grupa doświadczonych polskich naukowców i ekspertów od technologii, w tym m.in dr hab. Joanna Szczepańska-Gieracha, profesor certyfikowana psychoterapeutka European Association of Psychotherapy i nauczycielka psychoterapii w Polskim Instytucie Ericksonowskim z ponad 20-letnim doświadczeniem w pomaganiu pacjentom z różnymi schorzeniami oraz dr Jarosław Szczygieł, specjalista neurologii i rehabilitacji medycznej, który na co dzień kieruje I Oddziałem Rehabilitacji Neurologicznej SP ZOZ „REPTY” Górnośląskiego Centrum Rehabilitacji w Tarnowskich Górach.

YouTube player

YouTube player

Rok 2020/21 był zdominowany przez jeden temat: pandemię COVID19. Specjaliści prognozują, że bieżący rok może zostać naznaczony przez inny problem zdrowotny. Według Światowej Organizacji Zdrowia depresja stanie się drugim najpoważniejszym schorzeniem na świecie. Z ostatnich danych wynika, że cierpi na nią już 264 mln osób na całym świecie.

Co trzecia osoba z ciężkim przebiegiem COVID-19 skarży się na zaburzenia psychiczne i neurologiczne. Jedną z najnowszych metod wspomagających terapię osób borykających się z tego typu problemami jest wirtualna rzeczywistość. W Polsce pod koniec 2020 roku w ośrodku MSWiA w Głuchołazach odbył się pilotażowy program terapii dla ozdrowieńców uczestników turnusów z wykorzystaniem autorskiego programu firmy VR TierOne.

Trybunał strasburski może uderzyć w małżeństwo

Pięć jednopłciowych konkubinatów zażądało uznania ich za małżeństwa, chociaż wiedzieli doskonale, że polskie prawo na to nie pozwoli. W szóstej sprawie Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Warszawie nie zgodził się, aby kobieta zmieniła swoje nazwisko na nazwisko swojej konkubiny uznając to za niezgodne z polskimi przepisami. W siódmej mężczyzna prowadzący homoseksualny tryb życia domaga się potraktowania go jak małżonka i zwolnienia go na tej podstawie z podatku.

Co łączy te sprawy?
Wszystkie te postępowania to elementy jednego, ogłoszonego przed kilkoma laty projektu aktywistów LGBT z „Koalicji na rzecz Związków Partnerskich i Równości Małżeńskiej”, zwanego „litygacją strategiczną”. Skoro polskie społeczeństwo i polska konstytucja chronią małżeństwo, jako związek kobiety i mężczyzny, postanowiono sięgnąć do międzynarodowych trybunałów aby narzucić Polsce nowe prawo. Ten schemat działania był wcześniej z powodzeniem wykorzystywany w wielu państwach europejskich, w tym we Włoszech, Austrii, czy Grecji.

Siedem spraw z góry skazanych na przegraną w naszym kraju, ma posłużyć aktywistom LGBT do utorowania drogi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Orzeczenie Trybunału może bowiem zmusić Polskę do przyznania osobom żyjącym w homoseksualnych relacjach przywilejów należnych małżeństwu. Bez względu na wolę polskiego społeczeństwa, naszą konstytucję i tożsamość zbudowaną na chrześcijańskich fundamentach…

cały artykuł na: https://polskimagazyn.co.uk/trybunal-strasburski-moze-uderzyc-w-malzenstwo/

źródło: Polski Magazyn w UK

Pociąg Dumy, który… w całości obsługuje społeczność LGBT+

Brytyjska linia kolejowa Avanti West Coast wprowadziła na tory Pride Train – 11-wagonowy skład, który, jak poinformowano, „w całości obsługuje społeczność LGBT+”. Podczas komfortowej (Pendolino!), pięciogodzinnej podróży do Manchesteru wyświetlane będą filmy edukacyjne, zaś z głośników sączyć się będą „ciekawostki i pouczające fakty o społeczności LGBT+”.

Pociąg Dumy został w całej swej 265-metrowej okazałości pomalowany w kolory tęczy. Avanti West Coast, słusznie uznając sprawiedliwość za ważniejszą od reakcyjnej optyki, włączyły do tradycyjnych kolorów również, stosunkowo rzadko spotykane w tęczach występujących w naturze, kolor czarny, brązowy, jasnobłękitny i biały, „chcąc w ten sposób uhonorować ludzi o różnych kolorach skóry, osoby o orientacji transgenderowej oraz ofiary zakażenia wirusem HIV”…

cały artykuł na: https://polskimagazyn.co.uk/pociag-dumy-ktory-w-calosci-obsluguje-spolecznosc-lgbt/

źródło: Polski Magazyn w UK

Cywilizacja śmierci w natarciu. W Niemczech zezwolono na komercjalizację pomocy w samobójstwie

Wspomagane samobójstwo, na zasadach komercyjnych, było od 2015 r. w Niemczech zakazane. Paragraf 217 kodeksu karnego przewidywał do trzech lat więzienia i wysokie kary grzywny za „pomoc w samobójstwie”, z wyjątkiem członków rodziny i najbliższych osób nieuleczalnie chorych pacjentów. Jak pisze niemiecki tygodnik „Der Spiegel” prawodawca chciał w ten sposób zapobiec by stowarzyszenia oferujące pomoc w samobójstwie rozszerzyły swoją ofertę na płacących członków i pomagały ludziom umierać w „obskurnych mieszkaniach” w zamian za odpowiednią zapłatę. Nikt nie miał się czuć zmuszony do tego by umrzeć, szczególnie przewlekle chore osoby starsze. W konsekwencji takie stowarzyszenia jak „Verein Sterbehilfe Deutschland” byłego hamburskiego senatora Rogera Kuscha, które komercyjnie uprawiało wspomagane samobójstwo, w zasadzie zaprzestały działalności. Do 2015 r. 254 osoby skorzystały z komercyjnej oferty stowarzyszenia.

Paragraf 217 kk zaskarżyli w Trybunale Konstytucyjnym jednak zarówno sami chorzy, jak i lekarze. Ci pierwsi argumentowali, że gdy bliscy nie chcą im pomóc w umieraniu, nie mają do kogo się zwrócić, bo pomoc osób trzecich nie wchodzi w rachubę. Lekarze natomiast wskazali na własne obawy przed pomocą w umieraniu pacjentom, którzy ich „często właśnie o to proszą”. Jak tłumaczy „Der Spiegel” wielu niemieckich chorych jeździło w ostatnich latach do Szwajcarii po pomoc w samobójstwie, gdzie w 2018 r. stowarzyszenie „Prawdziwe prawo do Samostanowienia” usiłowało wymusić legalizację wspomaganego samobójstwa w przypadku ludzi zdrowych, dla których z różnych przyczyn życie „stało się nie do zniesienia”. Jak pisze dziennik „Frankfurter Rundschau” z pomocą szwajcarskiego stowarzyszenia Dignitas w latach 1998-2019 1322 Niemców odebrało sobie życie. Stanowili 44 proc. wszystkich „klientów” stowarzyszenia…

cały artykuł na: http://polskimagazyn.co.uk/6666-nienarodzonych-dzieci-zabito-w-wyniku-aborcji-w-zeszlym-roku-w-irlandii

źródło: Polski Magazyn w UK

WALKA DLA POLSKI. Od generała Maczka po rozgrywki rugby

Pamiętam go, jak by to było wczoraj – wysoki, szczupły, łysiejący, z drobnym wąsikiem i miłym uśmiechem. Pachniał tabaką, przywoził ją ze sobą i częstował dziadka. Uwielbiałam zapach ich fajek. Odwiedził nas po raz pierwszy, kiedy miałam 6 lat. Wcześniej były paczki: kawa, herbata, pasta do zębów, czekoladki, i mydło Imperial Leather – w niezapomnianym, czerwonym pudełku. Raz przysłał jedną rolkę tapety z Myszką Miki, Pluto i Kaczorem Donaldem. To była uciecha!!! Miałyśmy z siostrą tę tapetę chyba do matury!

Efrem Seydak

Efrem Seydak był bratem mojej babci, Łucji. W sumie było ich pięcioro. Wraz z 10 Brygadą Kawalerii Pancernej, dowodzonej przez generała Stanisława Maczka, trafił do Edynburga. Rodzeństwo odradzało Efremowi powrót do Polski po zakończeniu wojny. Wiedzieli zbyt dobrze czym może to grozić. Został więc w Szkocji i osiadł w miejscowości Falkirk, gdzie ożenił się i tam później urodziły się jego dzieci. Tu zakończyłaby się przygoda z Polską dla tej części mojej rodziny, gdyby nie wnukowie Efrema – Ronan i Lawrie Seydak.

Bracia Seydak zawsze lubili sport, zwłaszcza rugby. Obydwoje grali w szkockiej drużynie rugby Edinburgh Academicals. Podczas zeszłorocznych rozgrywek w Melrose przypadkiem udało im się skontaktować z polskim trenerem. W sierpniu 2018 roku Lawrie Seydak został zaproszony na obóz szkoleniowy polskiej drużyny rugby w Rovigo (Włochy). Wkrótce Ronan Seydak dołączył do swojego brata i razem walczą o punkty dla Polski.

W naszej ojczyźnie rugby nie jest zbyt popularne. Zarejestrowanych graczy jest około 7,000. Dla porównania w Holandii jest ich 15,000, a w Portugalii 48,000. Brakuje wykwalifikowanej kadry szkoleniowej i graczy. Dlatego też Polski Związek Rugby poszukuje młodych i zdolnych zawodników poza granicami kraju. Bracia Seydak, mimo iż urodzili się i wychowali w Edynburgu, dołączyli do naszej drużyny ze względu na polskiego przodka. Radzą sobie wyśmienicie, przyczyniając się ostatnio do dwóch wygranych meczy. Są bardzo dumni z tego, że noszą biało-czerwone barwy. Zawsze brali pod uwagę grę w naszym zespole. I nic dziwnego – w końcu walkę dla Polski mają we krwi!

Agata Summerell

źródło: Polski Magazyn w UK

WALKA DLA POLSKI. Od generała Maczka po rozgrywki rugby